INFORMACJE O BLOGU

Manifest użytkownika Shrek

Tours FC

Domino's Ligue 2

Francja, 2017/2018

Blog użytkownika Shrek przeczytało już 71902 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 141 z nich.

OSTATNIE PUBLIKACJE

Sezon 17/18 za nami. Awansowali faworyci, szeregi drugoligowców opuściły firmy, którym nikt przed sezonem nie przypisywał takiego losu. Uratowały się zespoły niżej notowane w tym Tours FC, z którego trenerem – Gregorem Lacombe mogą Państwo porozmawiać.

 

 

- Jak ocenił by Pan, swój pierwszy rok na stołku pierwszego trenera?

- Debiutowałem trzy lata temu, ale to był jednak zupełnie inne poziom.

- To jak Pan ocenia pierwszy rok pracy w profesjonalnej piłce?

- Muszę powiedzieć, że jestem nim rozczarowany. I o ile wyniki były zadowalające, to nad stylem gry trzeba popracować.

- Dziwne słowa jak na trenera, którego zespół miał serię 38 spotkań ze strzeloną bramką. Nad czym zamierzam Pan pracować, co chce Pan jeszcze poprawić?

 



 

- Straciliśmy kilkanaście punktów, ba nawet awans w Pucharze Francji, nie potrafiąc przetrzymać piłki. Musimy się tego nauczyć, by po mocnym i intensywnym pressingu umieć odsapnąć i nabrać sił.

- Chce Pan zrobić z Tours Barcelonę?

- Na Boga, nie. Bliżej jest mi do trenerskiej szkoły Aime Jacqueta, czy Luisa van Gaala, czyli wiedzieć kiedy zwolnić grę, a kiedy ją przyspieszyć. Nie interesują mnie setki nic nie wnoszących do gry podań, tylko jedno, dwa, czy trzy konkretne, które da nam realną szansę na bramkę.

- Co Pana zaskoczyło w pracy na drugim poziomie rozgrywkowym?

- Niewiele, chociaż spodziewałem się lepszej pracy dziennikarzy.

Po chwili konsternacji

- To znaczy?

- Liczyłem na bardziej ambitne pytania. Takie, których nie czyta się w każdym wywiadzie.

- Takie się znajdą, o ile będą na nie szczere odpowiedzi! No to spróbujmy. Którego zawodnika ocenił by Pan najgorzej w stosunku do oczekiwań.

- Najgorzej może nie, ale powiem na których się zawiodłem, głównie z niewłaściwych nadziei, które w nich pokładałem. Niektórzy chcieli grać więcej, niż mógłbym im dać szans, jak Bayard, czy Tandia, inni jak Miguel, jeszcze mają czas na to by grać pierwsze skrzypce.

- Czy zawodnicy się nie obrażą za to co tutaj usłyszą.

- Jestem fair z zawodnikami, wszystko co miałem im do powiedzenia, powiedziałem im na zebraniu posezonowym. Tutaj nie dowiedzą się o sobie niczego nowego.

- Jest Pan szkoleniowcem, który zawsze mówi wprost, bez owijania w bawełnę.

- Tak, chociaż znowu wpadamy w banał.

- Często krzyczy Pan na zawodników?

- Nie, bo przy moim wzroście (165 cm), wyglądałoby to śmiesznie. Poza tym nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy krzyczę, na zawodnika większego ode mnie o głowę, bo mógłby nie wytrzymać i mi przywalić. Nigdy by już u mnie taki ktoś nie zagrał, ale nie wiem czy po takim ciosie byłbym w stanie cokolwiek powiedzieć.

- Czyli raczej asertywnie i zdecydowanie.

- Dużo zależy od zawodnika. W grupie przemawiam zdecydowanie i stanowczo, jednak przy rozmowach indywidualnych trzeba znaleźć odpowiedni ton do różnych zawodników.

- Słyszałem, że słucha Pan zawodników, gdy skarżą się na ilość treningu czy czas gry?

- Tak, ale tylko wtedy, gdy dowiaduje się tego od nich samych. Na samym początku pracy mówiłem, że jak mają problem, to mają go zgłaszać mnie, a nie załatwiać sprawy przez prezesa czy prasę. Sam przez lata byłem zawodnikiem i czułem kiedy mogę sobie dać w kość, a kiedy lepiej odpuścić.

- A sprawa z Tchibumbu? W wywiadzie prasowym wspomniał o niesprawiedliwym traktowaniu go jako nowego zawodnika.

- Tak, chociaż także najpierw rozmawiał o tym ze mną. Z Johnem był taki problem, że to nie ja go ściągałem, a gdybym miał go wykorzystać tak jak chciałem, potrzebowałem do tego drugiego, szybkiego napastnika. Początkowo taktyka nie przewidywała dwójki, jednak dobre gry Tchibumbu w rezerwach, oraz w Pucharze Ligi, spowodowały, że zacząłem go wystawiać w jedenastce. Niestety, nie potrafił swoich występów poprzeć liczba, ba nawet sytuacjami i z początkiem roku został oddany na wypożyczenie.

- Właśnie taktyka! Dlaczego tak często rotował Pan zarówno nią jak i zawodnikami na początku?

- Musiało minąć dużo czasu, zanim dopasowałem odpowiednie elementy we właściwe miejsca. Liczyłem na ofensywnych pomocników jak Mancini, czy Bergegnoux, którzy mieli wspierać osamotnionego napastnika, jednocześnie pomagać rozgrywać piłkę i brać udział w destrukcji. Spowodowało to, że trójka graczy w środku pola, bardziej sobie przeszkadzał, niż pomagała. Zwłaszcza w konstruowaniu akcji. Kluczowym okazał się Mayoro N`Doye, który ma braki w posyłaniu dalekich podań, za to w odbiorze walczy za dwóch, czy trzech, co przekłada się na dużą liczbę odbiorów.

- Zanim jednak przejdziemy do pozytywów, proszę nam powiedzieć, dlaczego Miguel, Tandia i Bayard zostali przez Pana uznani za rozczarowania.

- Zacznę od dwóch ostatnich czyli Ibrahima Tandii i Romaina Bayarda, bo to sytuacja niemalże bliźniacza. Oboje młodzi jak na piłkarza, wszystko chcą zrobić na teraz. Potrafili pracować przez 65 minut ze wzmożoną intensywnością, a przez to brakuj im sił na ostatnie 25 minut. Nie chciałem eksploatować organizmów, dlatego dawałem im mecze, czy dwa odpoczynku, oni zaś chcieli grać jak najwięcej. W Tours nie mogłem im tego zagwarantować, dlatego zdecydowałem się na wypożyczenie.

- A Florian Miguel?

- To pierwszy zawodnik, z którym przedłużyłem kontrakt, jeszcze w sierpniu 17 roku. Bałem się, że zostanie podkupiony przez Olympique Lyon. Bardzo uniwersalny piłkarz, jednak zbyt wolny jak na nowoczesnego bocznego obrońcę, zaś za drobny jak na środkowego. W parze jednak z silnymi i doświadczonymi Louvionem, czy Filippim, a nawet z surowym technicznie Nanizyano, wypadał bardzo dobrze. Zawodnik, który musi troszkę okrzepnąć.

- To skąd to rozczarowanie?

- Bo już teraz widziałem go jako podstawowego stopera. Jeszcze po drodze przyplątała mu się niezbyt fajna kontuzja (uszkodzone wiązadła – 3 miesiące przerwy przyp. red), na szczęście wszystko dobrze się skończyło

- To kto był pozytywnym zaskoczeniem?

Maki Tall, chociaż początkowo jego nie brałem nawet pod uwagę w seniorskim składzie. Dobre wrażenie zrobiła na mnie także dwójka rywalizujących lewych obrońców – Cisse i Konate. Oboje sumiennie zapieprzali na treningach, wzajemnie się motywowali do osiągania lepszych wyników i nie mieli pretensji o brak gry jednego czy drugiego. Co ciekawe, obaj za sobą nie przepadali, gdy przyszedłem do klubu, chociaż to pewnie z powodu, krótkiej znajomości.

- Dlaczego bramkarzem numerem jeden na początku sezonu został Kacou?

- Bo był lepszy, przynajmniej w elemencie, na którym mocno mi zależało. Grając wysuniętą linią obrony, chciałem by bramkarz pełnił rolę wychodzącego wysoko zawodnika i przecinał długie podania rywali. Kacou dużo lepiej radzi sobie w tym elemencie, ponadto lepiej dogadywał się z linią obrony w sparingach. Goda lepiej prezentował się w pozostałych aspektach bramkarskiego rzemiosła, jednak, wydawało mi się, że to wystarczy. I trzeba przyznać, że w pierwszym meczu był naszym najlepszym zawodnikiem.

- A trzeci bramkarz? Gregoire Coudert?

- Młody zdolny z zespołu U 19, który wszedł w trudnym momencie przedostatniej kolejki i zachował czyste konto. Z niego mogą być ludzie, dlatego też postawiłem na niego, a z Kacou nie zostanie przedłużona umowa.

- Linia obrony to dwa pewne punkty w na środku i zmieniający się boczni obrońcy. Czy był jakiś algorytm, który odpowiadał za to, kto wystąpi?

- Tak, chociaż wszystko o składzie decydował przede wszystkim rywal. Gradit lepiej broni, Lippini atakuje. Raz zdarzyła się sytuacja, gdy wystąpili oboje.

- Pomoc to ogromne ilości modyfikacji.

- Tak, najpierw jako osoba odpowiedzialna za rozbijanie ataków rywala był odpowiedzialny Belkebila. Później próbowałem Le Barbeya, Makjedoufa, aż w końcu wskoczył N`Doro, który miał swoje ograniczenia. Drugim środkowym pomocnikiem miała być osoba, mająca być tempomatem, z opcją na odbiór i strzał z dystansu. Niestety w takiej roli nie sprawdził się ani Bergegnoux, ani Mancini, gdyż obaj mają za duże braki w destrukcji. Ryan Reveleson, z kolei nie odnajdywał się w taktyce z trójką pomocników. Najbliższy ideału był Makjedouf, który jednak nie był tempomatem. Jak miał piłkę starał się ja jak najszybciej zagrać do przodu. Ofensywnym pomocnikiem miał być ktoś z trójki Manicni, Bergegnoux i Tandia, ale najlepiej spisywał się ten pierwszy i chciałbym by został z nami na kolejny sezon.

- A wybór skrzydłowych? Kontuzja Bouzzy musiała Panu mocno popsuć plany.

- Wręcz przeciwnie. Dzięki jego pechowi, mogłem spokojnie testować innych wykonawców. Sprawdził się Clemence, Tandia na lewym skrzydle także prezentował się lepiej niż w środku. Na prawej stronie szaleli Bakar, Bayard, a czasami dostawał szansę tam także Fantamandy Diarra. Każdy z nich miał za zadanie dośrodkowywać piłki i odcinać bocznych obrońców rywali od udziału w akcjach ofensywnych. I z tego wszyscy spisali się bez zarzutu. Gdyby nie kontuzja, być może ktoś nie dostałby wielu szans na sprawdzenie się.

- Czy Bouzza był więc zbędny?

- Nie, jest w dalszym ciągu pożyteczny. Może grac po obu bokach boiska, może grać w napadzie, a dzięki jego doświadczeniu, jest idealnym zawodnikiem na końcowe minuty gry.

- A napastnicy, jest to jedyna formacja, którą wzmocnił Pan zimą Czy wymagała on wzmocnienia?

- Mamoudu Tounkara przyszedł do nas zimą, z Lazio. Potrzebowałem silnego napastnika, potrafiącego grać głową, umiejącego się zastawić. Liczyłem, że takim zawodnikiem będzie Tchibumbu, ale nie do końca spełnił moje oczekiwania.

- A pozostali zawodnicy?

- Mayoron De Almeida, ma odpowiedni wyskok, ale brakuje mu siły, by się zastawiać. Bardzo fajnie mnie zaskoczył Jordan Popineua, zawodnik, który uzupełniał się dobrze jako egzekutor z Diarrą, czy też Tall`em. Zresztą Tall to fenomen, bo po pierwszych treningach nie widziałem go w składzie. Pomyliłem się, a Maki został najlepszym strzelcem zespołu.

- Czy gdyby miał Pan możliwość cofnięcia się w czasie, na jeden mecz, który by to był?

- Na początkowe mecze sezonu. Z tą wiedza jaką mam obecnie, lepiej zaczęlibyśmy sezon. Ewentualnie na Mecz w Pucharze Francji, który nas wyeliminował.

- Dlaczego akurat spotkanie z Chateauroux?

- Bo przegrana to była tylko i wyłącznie moją winą. Niepotrzebnie po zdobyciu dwóch bramek zdecydowałem się na uspokojenie chłopaków. Winny tej porażki jest ja sam i moje niewłaściwe polecenia taktyczne.

 

 

- Pozostałe porażki to wina piłkarzy?

- Tak, głównie piłkarzy rywali, że byli lepsi. Za porażki odpowiada cały zespół, ale ciężko mieć pretensje do piłkarzy, gdy wykonują Twoje polecenia, a to powoduje obniżenie jakości gry.

- Młodzi zawodnicy zdobyli Młodzieżowe Mistrzostwo Francji, czy miał Pan w tym jakiś udział?

- Tak, nie przeszkadzałem za bardzo.

- Mógłby Pan bardziej to rozwinąć?

- Od początku mojej bytności w klubie, jasno ustaliłem priorytet – najważniejsza jest drużyna seniorów. Podbierałem zawodników z U-19 Le Barbey, Hamoudiego, Callie, a w dniu meczu drużyny seniorskiej (piątek – przyp. red), mówiłem, którzy nie zagrają. Co prawda nigdy nawet nie słyszałem prośby, czy nie mógłbym któregoś zawodnika oddać na jakiś ważny mecz, ale pozbawienie zawodnika możliwości trenowania detali taktyki, jest ważna w procesie zgrywania ze sobą zespołu. Całą robotę wykonał trener Frederic Voisin.

- Czy mógłby Pan ocenić młodych zawodników, którzy trenowali z seniorami?

- Sami Le Barbey to podstawowy defensywny pomocnik U – 19 i widząc jego umiejętności chciałem by, pełnił podobną rolę w seniorskiej drużynie. Niestety, mimo radzenia sobie w odbiorze piłki i ustawianiu się, był zbyt słaby by wygrać przebitki, czy stykowe piłki. Lepiej do tego nadawali się starsi gracze. Ale nie skreślam go.

- Yannis Hamoudi?

- W nim najbardziej imponuje mi jego ruchliwość, energia. Jest takim energetyzerem, który potrafi poderwać zespół. W jego przypadku jednak podobnie jak Le Barbeya brakuje jeszcze tężyzny fizycznej.

- Dlaczego to jednak on, a nie Sami, częściej był brany przy ustalaniu osiemnastki meczowej na wiosnę?

- Sami padł ofiarą mojego chciejstwa. Liczyłem, że będzie taką typowa 8, która troszkę pomoże w rozegraniu, w odbiorze, ale będzie miał wokoło siebie dwóch innych bardziej doświadczonych graczy. Gdy to nie wypaliło, przeszedłem na dwójkę pomocników. W tym zestawieniu Hamoudi dzięki swojej ruchliwości i dobremu ustawianiu się dobrze współpracował z N`Doye, czy Belkebilą. Za to źle wygląda jego gra razem z Bergegnoux`em, czy Mancinim.

- A Stefano Caille?

- Jego jedynym minusem jest wzrost. Ciężko wystawić mi stopera mającego 167 przeciwko rywalom mierzącym 190 centymetrów.

- Czy ma szansę na zaistnienie w dorosłej piłce?

- Tak, trzeba by go tylko odpowiednio ustawić. Może także poprawić skoczność. Zawsze można go wystawiać jako defensywny pomocnik.

- Jakie plany na przyszły sezon?

- Walka o wygranie najbliższego spotkania.

- Panie Trenerze miało być bez banałów.

- Ciężko mówić o celach, gdy nie wie się z jakimi zawodnikami ma się go zrealizować.

- Kogo spodziewa się Pan pozyskać?

- Na to pytanie nie odpowiem. Wolę by o naszym zainteresowaniu zawodnicy się dowiedzieli od nas samych, nie zaś z wywiadów.

- A zawodnicy do tej pory wypożyczeni? Mancini i Tounkara?

- Chciałbym ich zatrzymać, ale wiem, że może być to niewykonalne.

- A kogo chciałby się Pan pozbyć?

- Nikogo.

- Naprawdę?

- Jeśli ktoś dostanie ofertę, to nie będziemy go na siłę zatrzymywać, ale poza zawodnikami, którym kończą się kontrakty nie przewidujemy z nikim więcej się rozstawać.

- Dziękujemy za wywiad.

Chciałbym przedstawić nowego trenera FC Tours Gregory`ego Lacombe`a. Mamy nadzieję, że nawiąże on do wyników osiąganych przez klub na początku lat 80. Związał się z nami 2 letnim kontraktem, Czy mają Państwo do niego jakieś...
POPRZEDNIA CZĘŚĆ Po zimowej przerwie wszyscy wrócili pełni werwy i głodni kolejnych sukcesów. Chcemy być pierwszą drużyną od 2013, który obroni mistrzowski tytuł. Wzmocniliśmy się Zelijko Krsmarovicem, oraz Gojko Cimirotem....
FM to ostatnia gra, w którą gram w trybie singel player – kiedyś dlatego, bo innej opcji nie było, później, nie było z kim. Teraz jest to łatwiejsze, a dzięki Steamowi bez trudu można znaleźć graczy. Nigdy jednak nie miałem...

Świat pełen jest mitów i urban legends. Niektóre są prawdziwe (jak gadanie, że księżyc ma wpływ na pływy wody), inne nie (jak te mówiące o smokach i skarbach, które strzegą swoich skarbów), a jeszcze inne obrastają w status...

TEMAT EKSPERYMENTU:   Sprawdzenie poziomu determinacji i osobowości na rozwój młodych zawodników.   HIPOTEZA:   Poziom determinacji jest kluczowy przy rozwoju młodych zawodników.   WARUNKI...

POPRZEDNIA CZĘŚĆ W sobotę o godzinie 11 odebrałem telefon od Toniego Cruza – prezesa UD Lasa Palmas   - Cześć Juan – rozpoczął poważnie   - Hej Toni – odpowiedziałem   - Dzwonię w sprawie pracy w naszym...
POPRZEDNIA CZĘŚĆ … Castaneda próbując odzyskać piłkę, atakuje z tyłu Paula Pappa. Giancarlo Rocchi sędziujący to spotkanie wyciąga od razu czerwony kartonik, przy moim głośnym proteście, oraz głośnej dezaprobacie piłkarzy....
Budowanie od nowa jest o wiele bardziej chwytliwe ( zarówno politycznie jak i medialnie), niż drobne poprawki po poprzednikach. I lepiej nazwać drobne poprawki budową od podstaw – w końcu cały splendor spada na reformatorów....

CZĘŚĆ POPRZEDNIA … gdy do wybitej piłki przez naszych obrońców jednocześnie ruszyli Rakicević i Duelund i tak nieszczęśliwie zderzyli się w powietrzu, że oboje, nie byli w stanie kontynuować gry. Co ciekawe, Rakicević zszedł z...
Na razie nie ma co myśleć o kolejnym przeciwniku, skoro nawet nie wiemy, czy z nim zagramy. Przede wszystkim trzeba skupić się na Cypryjczykach, a dopiero potem przygotowywać zespół pod kolejnego rywala.     Co ciekawe...
Od 26 maja miałem urlop, który spędziłem na Wyspach Kanaryjskich, na których odbywała się także konferencję trenerów. Tam wypytałem, bardziej doświadczonych kolegów o specyfikę przygotowań do Europejskich Pucharów. W końcu co...
Jest to blog Alternatywnej Rzeczywistości, czyli opis wydarzeń Świata, która dzieje się w mojej karierze Football Manager 2016.    Eliminacje i terminarz XXI Mistrzostw Świata 2018 w Rosji   Grupa A Grupa A to...
Rozpoczęła się zimowa przerwa, która dla piłkarzy oznaczała odpoczynek przed zbliżającym się okresem przygotowawczym, dla mnie zaś okres wzmożonej pracy.   Zawczasu trzeba było myśleć o uzupełnieniach na następny sezon,...
Mecz pucharowy z Boracem Banja Luka, był ogromną niewiadomą. Po pierwsze dlatego, że w losowaniu nie mieliśmy szczęścia. W pierwszej rundzie trafić na zespół, która aż tak dobrze nas zna, nie jest szczytem marzeń. Ponadto inne...

Strona

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2018 by FM Revolution