INFORMACJE O BLOGU

Manifest użytkownika Shrek

Čelik Zenica

BH Telecom Premijer Liga

Bośnia i Hercegowina, 2018/2019

Ten manifest użytkownika Shrek przeczytało już 1750 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 4 z nich.

MÓJ BLOG

POPRZEDNIA CZĘŚĆ

Po zimowej przerwie wszyscy wrócili pełni werwy i głodni kolejnych sukcesów. Chcemy być pierwszą drużyną od 2013, który obroni mistrzowski tytuł. Wzmocniliśmy się Zelijko Krsmarovicem, oraz Gojko Cimirotem. Zespół opuścił Semir Bukvić, który niezadowolony z bycia trzecim bramkarzem przeniósł się do drugoligowego Velezu Mostar. Dzień przed zamknięciem okienka transferowego, wypożyczyliśmy Sanjina Lelica do naszego pucharowego rywala – Zvijezdy Gradacac. Ruch był dla klubu ryzykowny, ale potrzebny dla samego Lelica, który zatrzymał się w rozwoju, a takie wypożyczenie być może da mu impuls do dalszego rozwoju.

 

Przygotowania przebiegły spokojnie, coraz częściej dostawał szansę Nermin Markovic, a wyniki tradycyjne były niezbyt optymistyczne. I o ile początek sparingów wyglądał przyzwoicie – dwie wygrane, tak trzy kolejne porażki w tym jedna ze spadkowiczem z zeszłego roku NK Vitez, mogły być niepokojące dla fanów. Ja wiedziałem jednak, że w sparingach nie chodzi o wyniki, a pracowanie nad schematami i automatyzmami.

 

Ostatni mecz rundy zasadniczej ze Slobodą Tuzla miał być kolejnym dopisaniem sobie punktów i liczenie po cichu, że Zrnijski straci punkty z FK Sarajewo, dzięki czemu uda nam się doskoczyć do nich na 1 punkt.

Przewidywania się sprawdziły, bo Zrnisjki przegrał z FK Sarajewo, niestety my tracimy także punkty, za sprawą bramki zdobytej po dosyć kontrowersyjnym karnym. No nic 1:1 i strata 3 punktów nie jest złą pozycją wyjściową, bo przed nami jeszcze 11 spotkań, w których tę stratę można odrobić. Chociażby w ostatnim meczu sezonu w Mostarze. Dużo większą strata było złamanie dużego palca przez Nemanję Tomasevica, która wykluczyła go z gry i treningów na około 2 miesięcy.


Pierwszy mecz w rundzie mistrzowskiej wygrywamy dopiero w końcówce, po strzale rezerwowego Rakicevica i dośrodkowaniu Krsmarovica. Pozostali pretendencie solidarnie wygrywają swoje spotkania. Zrnijski rozbija 5:1 Rudar Prijodar, a FK Sarajewo ogrywa Borac 2:0.

Nasz pucharowy rywal wygrywa 2:0 z Olimpikiem Sarajewo po dwóch celnych trafieniach zimowego nabytku – Brazylijczyka Alexa.

 

W pierwszym pucharowym spotkaniu zagrali w dużej mierze rezerwowi. Jedynie Morris, Pusara i Castaneda mogą liczyć na częste występy od pierwszej minuty. Huseinspahic z kolei przegrywał rywalizację z Heco w poprzedniej rundzie,a to będzie dla niego dobra okazja, by pokazać, że to on powinien grać na prawym skrzydle.

Wygrywamy 2:1, a Dzenis asystuje przy jednej z bramek czym daje pozytywny sygnał. Kolejną bramkę wchodząc z ławki zdobywa Rakicevic, ale jest pożyteczny by miał pełnić rolę Kapidzica z zeszłego sezonu. Niestety w drugim meczu swoją trzecią bramkę zdobywa Alex, mimo prośby o zwróceniu szczególnej uwagi na niego.

W kolejnym spotkaniu podejmujemy Siroki Brijeg i w dramatycznych okolicznościach udaje nam się wyrwać zwycięstwo za sprawą bramki zdobytej przez Strahinję Milosevica. Trzecia bramka w trzecim kolejnym meczu Rakicevica. Fantastyczna postawa Serba. Rywale także nie odpuszczają – Zrnijski i FK również wygrali.

Pucharowy rewanż był kolejnym sprawdzianem rezerwowych. Miał być także okazją do zaprezentowania swoich umiejętności przez Adilovica. Niestety, mimo że mieliśmy przewagę we wszystkich statystykach, to przegrywamy. Naszym katem ponownie okazał się Alex. Szkoda, straconej szansy na trofeum, co gorsza, nigdy wcześniej nie odpadłem w ćwierćfinale. Z drugiej jednak strony nasi konkurenci do tytułu Zrnijski i FK Sarajewo w dalszym ciągu grają, a co więcej los zetknął ich w parze półfinałowej. Może dzięki temu, uda mi się odrobić 3 punktową stratę do lidera.

W pucharowym meczu poważnej kontuzji doznał Castaneda – zerwane wiązadła w kolanie, co wyklucza go na 8 miesięcy z piłkarskiej aktywności. Zostajemy z trzema napastnikami – Rakicevic, który jest w wybornej formie, Kuzmanoviceem i Kapidzicem, który wyraźnie się zaciął i nie zdobył bramki od 29 listopada, gdy pokonał goalkeepera Szachtara Donieck.

 

Jeśli pościg miał zacząć się od meczu z Olimpikiem to był to prawdziwy falstart. Przegrywamy, mimo tego, że przeciwnik oddał 1 celny strzał na bramkę. My, pomimo swoich szans nie byliśmy w stanie pokonać bramkarzy gospodarzy. Na nasze szczęście Zrnijski także przegrywa w Brijegu, wygrywa za to FK Sarajewo i to on obecnie zajmuje drugie miejsce, mając tyle samo punktów co lider z Mostaru.


W meczu w Tuzli nie mogliśmy pozwolić sobie na jakąkolwiek stratę punktów. Szybko zdobyta bramka przez Morrisa ustawiła spotkanie, a gdy swoją premierową bramkę zdobył Verasanovic, wiedziałem, że tym razem nie stracimy punktów. Niestety dla nas, nie stracili ich również nasi konkurenci.

Kolejny wyjazd wypadł nam do Banja Luki. Tam swoją dobrą formę udowadniają Rakicevic i Varesanović, co tylko potwierdza potwierdza, ze wypożyczenie Lelica było słuszną decyzją.

FK i Zrnijski ponownie wygrywają.

 

Mecz z Zeljeznicarem Sarajewo najprawdopodobniej uniemożliwi nam obronienie tytułu. Pierwsza akcja gości wyprowadza ich na prowadzenie, jak się później okazało, był to jedyny celny strzał w meczu. My biliśmy głową w mur, co przyniosło tylko jedną bramkę autorstwa Husovica. Mimo posiadania trzech sytuacji 100 % zdobywamy tylko jedną bramkę, co przy wygranych rywali, stawia nas w bardzo trudnym położeniu. Do prowadzącej dwójki tracimy już 5 punktów.


Nie mogliśmy sobie pozwolić na kolejne wpadki, chociaż rywali mieliśmy coraz mocniejszych. Pierwszym z nich okazał się nasz pucharowy pogromca, jednak gładko wygraliśmy 3:0, a wszystkie bramki zdobyliśmy w pierwszej połowie. Punkty traci za FK Sarajewo podejmując na swoim boisku Mladost Veliką Obarska. Wygrywa za to Zrnijski i umacnia się na prowadzeniu tabeli.

Skoro Mladost był w stanie urwać punkty w Sarajewie, mógł to samo zrobić na swoim terenie z nami. I o ile w poprzednich spotkaniach mogłem mieć pretensję do postawy Jajalo, tak w tym meczu kilkukrotnie ratował nasz zespół od straty bramki. To co nie udało się napastnikom rywali udało się Rakicevicowi i w radosnych nastrojach wracamy do domu, bo dzięki tej wygranej mamy pewny występ w Europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Musimy jeszcze liczyć na pomoc rywali, a w tej kolejce nam nie pomagają, bo żadna z liderujących drużyn nie traci punktów.

 

Trzy kolejki do końca, my zaś podejmujemy u siebie Rudar Prijodar, FK Sarajewo, a w ostatniej kolejce jedziemy do Mostaru by zmierzyć się ze Zrnijskim.

FK Sarajewo teraz podejmuje Zrnijskiego u siebie, później jedzie do nas, by w ostatniej kolejce zmierzyć się w derbach z Slaviją Sarajewo.

Zrnijski poza meczem z dwójką głównych rywali podejmuje jeszcze Mladost Veliką Obarska w następnej kolejce.

 

My spokojnie wygrywamy z Rudarem, zaś na na stadionie im. Ferhatovica Hasze Koszewo w Sarajewie pada wynik 3:0 dla gospodarza. Tym samym doskakujemy do prowadzącego Sarajewa na trzy punkty, a do Mostaru na dwa.


W tym roku liga ma dwa finały. Pierwszy z nich odbędzie się na Bilijno Pole, gdzie będziemy podejmować FK Sarajewo. Drugim zaś odbędzie się za tydzień, na stadionie Bileji Brijeg w Mostarze, gdzie Zrijski zagra z nami. Znowu jesteśmy zależni tylko od siebie. Jeśli wygramy oba mecze, to my będziemy cieszyć się z obronionego tytułu.

 

Pierwszy finał zaczynamy prawie najmocniejszym składem – za Kuzmanovica, który w ostatnim meczu doznał poważnego stłuczenia głowy wyszedł Kapidzic, który odblokował się w ostatnim meczu. W 53 minucie w sytuacji sam na sam dochodzi Rakicevic, ale przegrywa pojedynek z Hamzabegovicem. Dwie minuty później Bukari okazuje się gorszy od Jajalo w takiej samej sytuacji. Gdy w 75 minucie Mame N`Diaye zdobywa bramkę, krzyknąłem do chłopaków.

 

- Panowie nie załamujcie się, wszyscy do ataku. Nie ważne czy przegram 1:0, czy 3:0, jak ten mecz przegramy, to tak jakbyśmy przegrali cały sezon.

 

Impuls do szaleńczego ataku dał Jajalo, który pobiegł do rzutu rożnego wykonywanego w 82 minucie!. Ale same ataki na nic się zdały, bo nerwowe ataki, rozbijały się na dobrze ustawionej linii defensywnej. I wszystko wyglądało dobrze, do czasu, aż do dalekiej piłki zagranej przez Tomasevica, ścigali się Kuzmanović i Tatomirovic. Ten ostatni za krótko zagrał piłkę do swojego bramkarza i Mico nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Minute później Gojko Cimirot zdobywa swoja pierwszą bramkę dla klubu, po zagraniu Rakicevica, która może zdecydować o losach tytułu. Sam Cimirot z bramki się nie cieszył, bo jest wychowankiem FK i wie, że nie byłoby to właściwe.



Tymczasem Zrnijski Mostar traci punkty na swoim boisku, rremisując bezbramkowo z Mladostem Veliką Obarską.

 

Dzięki czemu wszystkie trzy zespoły mają po 62 punkty, a sytuacja w tabeli jest arcyciekawa.

Wygrana w Mostarze daje nam bezapelacyjnie tytuł, a w najgorszej sytuacji jest bez wątpienia Mostar. Jeśli uda mu się wygrać z nami, a FK Sarajewo wygra swój mecz to drużyna z Sarajewa, to tytuł pojedzie do stolicy Bośni. W przypadku remisu we wszystkich spotkaniach to my zdobywamy tytuł. A jeśli FK Sarajewo przegra, a my podzielimy się punktami, to Mostar będzie nosić miano zdobywców tytułu. Slavija gra o utrzymanie, dlatego także skóry tanio nie sprzeda, więc wszystko się może zdarzyć.

 

Uff, dużo możliwości, ale nas interesuje tylko wygrana, jako przypieczętowanie udanego sezonu.

 

Trener Zrnijskiego Asmin Osim miał bardzo prosty plan na osiągnięcie satysfakcjonującego wyniku - agresywny doskok do Rakicevica, który w ostatnich tygodniach napędzał nasz atak.

 

W 10 minucie informacja ze stadionu Slaviji – po strzale Jovanovica gospodarze prowadzą 1:0. Mistrzem Bośni na tą chwilę Zrnijski Mostar. W 17 Mesaonvic marnuje sytuację sam na sam.

W 39 minucie kolejny raport ze stadionu Slaviji – Tatomirović pewnie wykorzystuje karnego 1:1. Teraz to my jesteśmy mistrzami. Kolejne próby zarówno z naszej jak i ze strony rywali okazują się nieskuteczne. Po zejściu okropnie poturbowanego Rakicevica, nasza gra ofensywna straciła na rozmachu, ale też nie widać wzmożonej aktywności gospodarzy pod naszą bramką. W 82 minucie Dragan Doslo dochodzi do długiego podanie i silnym mierzonym strzałem w długi róg pokonuje Jajalo. Mistrzem Bośni – Zrnijski. Ale w 85 minucie kolejna wiadomość speakera – FK Sarajewo wychodzi na prowadzenie po strzale N`Diaye i tytuł ponownie w Sarajewie. Chcąc to zmienić musielibyśmy strzelić dwie bramki, albo chociaż jedną i liczyć, że Slavija wyrówna. Niestety my sami, mimo szaleńczych ataków nie jesteśmy w stanie wyrównać.

Tytuł ląduje w Sarajewie, a my spadamy na trzecie miejsce w tabeli.


Co ciekawe Slavija przegrywając swój mecz, spada z ligi. Rudar Prijodar, w którym występuje kilku zawodników, których miałem okazję trenować (Avdic, Stavenović, Pecenica, Oglevcac), wygrywa ostatni mecz z Zeljeznicarem i rzutem na taśmę wychodzi ze strefy spadkowej.

 

 

W Zenicy czeka na nas bankiet, ale widzę po minach działaczy, że bankiet był przygotowany dla zwycięzców ligi, nie zaś dla trzeciego miejsca. W każdym razie po interwencji Ismeta Sarajlica, zamiast smutku jest radość, bo trzecie miejsce i kolejny występ w Europie to także okazja do świętowania.

 

Następnego dnia prezes Senad Sarajilic zaprosił mnie do siebie w celu prolongaty kontraktu.

 

- Szkoda, ze się udało – zagaił.

- Fakt, kolejny raz na najważniejszy mecz nie potrafiłem zmotywować zawodników. Ale kontuzje troszkę pokrzyżowały mi plany.

- Nie miałeś prawa wygrać tego tytułu. Tak przynajmniej mówią Ci dobrze poinformowani.

- Jak to?

- Takie układy i układziki. Nie jest przypadkiem, że nie udaje się od kilku lat nikomu obronić trofeum. Wiesz, to lepiej działa na koniunkturę na piłkę. Na interesy.

- Mecz był sprzedany?

- Nie, raczej pilnowany, by wszystko skończyło się tak jak miało skończyć.

- Przez kogo?

- A kto to wie, może przez centralę, może przez mafię. Lepiej nie wnikać.

Wiesz, mówię Ci to, bo już wcześniej mówiłeś, że raczej nie będziesz przedłużał kontraktu. A wiem, ze jak coś mówisz, to dotrzymujesz słowa. Chyba, że zmienisz zdanie. Mam przygotowany nowy kontrakt, kwestia wpisania pensji i premii, gdybyś się zdecydował.

- Dzięki Senad, ale nie, muszę troszkę odpocząć od seniorskiej piłki, dokształcić się.

- A co będziesz robił, bo wiem, że odrzucałeś propozycję pracy w Hiszpanii.

- Xabi Alonso załatwił mi staż w Bayernie Monachium, przez okres przygotowawczy, a od września, dostałem propozycję pracy w The Reds.

- Ooo – z uznaniem wyartykułował prezes – Liverpool, wysoko mierzysz.

- Nie, to nie praca w pierwszym zespole, tylko Akademia. Ale mam być koordynatorem grup 13 – latków, oraz prowadzić zajęcia dla 9 i 10 latków.

- Powodzenia. Gdybyś jednak znowu chciał pracować z dorosłymi, to zawsze możesz liczyć na angaż tutaj.

- Dzięki.

 

 

Chłopaki dowiedzieli się o mojej decyzji na posezonowym spotkaniu. Pożegnałem się z nimi, mówiąc, że takiej okazji nie można przepuścić, a oni przyznali mi rację, Wszyscy dostali rozpiskę, niech już się szykują pod kolejnego trenera.

 

- Trenerze czy ktoś z nas załapałby się na grę na Enfield? - zapytał mnie któryś z moich byłych już podopiecznych.

- Amir Masić – odpowiedziałem bez namysłu - On jeden miał odpowiednie umiejętności, by na Enfield się przebić i coś znaczyć w Premier League.

- Ale z chęcią chciałbym na Enfield zabrać za jakiś czas Harisa Heco, lecz w roli trenera – kontynuowałem.

- Mnie? - zdziwił się Haris.

- Tak, Ciebie, bo wiesz jak trafić do chłopaków. Liczę, że zaczniesz robić uprawnienia trenerskie, bo jesteś sympatycznym gościem, który na boisku dużo widzi i wie, co chce zrobić z piłką. Masz dobrze ułożoną nogę, więc tą wiedzę mógłbyś przekazywać dalej.

- Zobaczymy, myślałem nad tym.

 

- Powodzenia chłopaki. Mam nadzieję, że dalej będziecie się rozwijali, tak, bym komuś mógł powiedzieć, żeby przyjechał do Zenicy żeby kogoś poobserwować. Jeśli będę miał możliwość załatwię wam także bilety w przerwie zimowej. Tylko walczcie i nie schodźcie poniżej pewnego poziomu.

 

REKLAMA

Reklama

Zobacz także

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2017 by FM Revolution